Gdy świat się walił, oni leczyli chorych na raka. Bezcenne świadectwo Powstania Warszawskiego

Dodano:
Księga Ruchu Chorych z lat 1943-1944 Źródło: Materiały prasowe / Narodowy Instytut Onkologii
Po ponad 80 latach w piwnicach Narodowego Instytutu Onkologii odnaleziono „Księgę Ruchu Chorych” z lat 1943–1944. To unikatowy dokument, zawierający nazwiska blisko dwóch tysięcy pacjentek i pacjentów Instytutu. Niemal cała przedwojenna i wojenna dokumentacja Instytutu Radowego – w tym ponad 25 tysięcy historii chorób – spłonęła podczas Powstania Warszawskiego.

Dokument: Księga Ruchu Chorych” z lat 1943–1944 został zaprezentowany 19 sierpnia 2026 r. Data spotkania została wybrana nieprzypadkowo. Tego dnia w 1944 roku rozegrał się ostatni akt pacyfikacji Instytutu Radowego.

Rejestr pacjentów chorych na raka z czasów wojny

„Księga Ruchu Chorych” została odnaleziona w ubiegłym roku w piwnicy Instytutu przy ul. Wawelskiej. Dokument jest niezwykły nie tylko ze względu na swoją treść, ale również dlatego, że w ogóle przetrwał do naszych czasów. Niemal cała dokumentacja Instytutu, w tym archiwum liczące ponad 25 tysięcy historii chorób gromadzonych od 1932 roku, spłonęła w czasie Powstania Warszawskiego. Księga jest rejestrem zawierającym blisko dwa tysiące nazwisk pacjentek i pacjentów, którzy od 19 kwietnia 1943 r. do 31 lipca 1944 r. byli hospitalizowani w Instytucie Radowym. Odnotowywano w niej nie tylko daty przyjęcia i wypisu oraz rozpoznanie choroby, ale również m.in. zawód, stan cywilny, wyznanie czy miejsce zamieszkania. Ostatni chorzy zostali wpisani do Księgi 31 lipca 1944 r.

Przy nazwiskach kilkudziesięciu osób przyjętych w ostatnich miesiącach nie ma daty wypisu. Najprawdopodobniej żadna z nich nie przeżyła pacyfikacji Instytutu dokonanej przez żołnierzy kolaboracyjnej brygady SS RONA (Rosyjskiej Wyzwoleńczej Armii Ludowej) między 5 a 19 sierpnia.

Są wśród nich również pacjentki, które 19 sierpnia 1944 roku zostały wyprowadzone w stronę punktu zbornego na terenie targowiska „Zieleniak” – miejsca gehenny mieszkańców Ochoty – i tam zamordowane w budynku sąsiadującej szkoły.

Dokument jest z jednej strony świadectwem heroicznej postawy personelu Instytutu, który w niezwykle trudnych warunkach starał się zapewnić chorym najlepszą możliwą opiekę, a z drugiej – zapisem dramatycznego losu pacjentek, pacjentów i pracowników, którzy stali się ofiarami pacyfikacji. Ma znaczenie nie tylko historyczne, ale również symboliczne. Dla części osób wymienionych w Księdze może być ostatnim zachowanym materialnym śladem ich obecności w Instytucie w najtragiczniejszym okresie jego historii.

Przywracanie pamięci o chorych i bohaterskich lekarzach

W trosce o zachowanie tego wyjątkowego świadectwa Dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii dr hab. n. med. Beata Jagielska zdecydowała o przekazaniu Księgi do zasobu Archiwum Akt Nowych. Dokument w chwili odnalezienia był w bardzo złym stanie. Prace konserwatorskie, trwające ponad cztery miesiące, prowadziły Ewa Langowska, Kierownik oddziału zabezpieczania zasobu archiwalnego AAN oraz Iwona Wojciechowska, starszy konserwator archiwalny z AAN. „Dzięki Państwa pracy, doświadczeniu i umiejętnościom nasze skarby będą mogły służyć kolejnym pokoleniom” – powiedziała dr hab. n. med. Beata Jagielska, Dyrektor NIO-PIB, dziękując zespołowi Archiwum Akt Nowych podczas wizyty w pracowni konserwatorskiej. Po prezentacji oryginał Księgi wrócił do Archiwum Akt Nowych i pozostanie w zasobie państwowym. Narodowy Instytut Onkologii otrzymał natomiast kopię konserwatorską, która będzie wykorzystywana do celów badawczych i wystawienniczych.

Prezentacja Księgi przywraca pamięć o konkretnych ludziach, którzy ponad 80 lat temu znaleźli się w murach Instytutu Radowego, a których losy w wielu przypadkach urywają się wraz z wybuchem Powstania Warszawskiego. Dokument może stać się również cennym źródłem dla historyków i rodzin poszukujących informacji o swoich bliskich, pomagając uzupełnić wiedzę o ofiarach i przywracać im tożsamość.

Źródło: Materiały prasowe / Narodowy Instytut Onkologii - PIB
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...